1 komentarz

Wczoraj mogliście zobaczyć reportaż z Bacówki PTTK na Hali Rycerzowej, jednego z najładniej położonych schronisk w Beskidzie Żywieckim, a dziś proponujemy trasę turystyczną, w trakcie której ją odwiedzimy. Wycieczka idealna również dla rodzin z dziećmi, piękna widokowo i niezbyt wymagająca. 

Rozpoczynamy ją w dolinie Danielki, najdłuższej w całych Beskidach, do której skręcamy z Ujsół. Na całej długości doliny ok. 8,5 km położona jest nawierzchnia asfaltowa, więc jest to również idealna trasa dla rowerzystów. Dojeżdżamy do samego końca doliny (informuje nas o tym zakaz ruchu). Jedynym mankamentem jest brak parkingu, ale jeśli będziemy wcześnie nie powinno być problemu. Rozpoczynamy niebieskim szlakiem, skręcając w prawo za mostkiem nad potokiem Danielka i kierujemy się w stronę Mładej Hory, przysiółka należącego do Wsi Soblówka, który osiągamy po 700 m idąc najpierw przez las, a później kawałek drogą dojazdową do osiedla. Rozciąga się  stąd ładny widok na Muńcuł.

 

Na Mładej Horze zmieniamy szlak na czerwony i kierujemy się w lewo w stronę Małej Rycerzowej. Po przejściu ok. 200 m (Uwaga) szlak gwałtownie skręca w prawo stromo pnąc się przez las. To zarazem najtrudniejszy odcinek, ale na szczęście nie jest on zbyt długi. Zaraz na początku przy wielkim wykrocie mijamy tablicę informacyjną Lasów Państwowych: "Dlaczego zamierają świerki?" Warto się z nią zapoznać. Dowiemy się z niej, że to właśnie z powodu działalności człowieka monokultury świerkowe obecnie porastające stoki Beskidów niszczeją! Pierwotna puszcza karpacka była lasem mieszanym jodłowo-bukowym, w którym świerk był tylko domieszką. Od XIX wieku wszystko się zmieniło. W ciągu niecałych dwustu lat intensywna gospodarka i wycinka podstawowych gatunków, głównie buka i jawora szybko zniszczyła pierwotną puszczę, zastępując ją monokulturą świerka, który dość szybko przyrasta, ale nie jest gatunkiem przystosowanym do tych terenów, na skutek czego jest dużo bardziej narażony na ingerencję niekorzystnych warunków, które powodują jego degradację. Stąd paląca potrzeba przywrócenia lasom beskidzkim ich pierwotnego kształtu. Na przestrzeni niecałych dwóch wieków (pół pokolenia lasu (sic!)) człowiek zniszczył to, co istniało od lat tysięcy.    

Po minięciu tablicy wspinamy się kilkaset metrów lasem, podejście stopniowo łagodnie, wznosząc się właśnie wśród lasu świerkowego, w którym możemy zaobserwować obumierające, przewrócone drzewa i wykroty stanowiące nie lada atrakcję i rozrywkę dla dzieci.

Szlak wypłaszcza się, mijamy niewielką polanę, doskonałe miejsce na odpoczynek, i znowu łagodnie wspinamy się do góry, by po niedługim czasie osiągnąć grzbiet, który znienacka wyprowadza nas na szczyt Małej Rycerzowej 1207 m n.p.m. i na przepiękną Halę z widokiem na zachodnie pasmo Beskidów, a na południu z charakterystycznym Vielkim Rozsutcem na Małej Fatrze. Do schroniska już niedaleko, ale zachęcam do wyłożenia się na trawiastych stokach hali, gdzie nie ma jeszcze zbyt wielu turystów, a  dzieci mają wspaniałą okazję do turlania się łagodnym zboczem.

Kontynuujemy łagodne zejście, które wyprowadza nas wśród borówników na drugą część Hali Rycerzowej. Warto zatrzymać się w połowie stoku i mimo, że w górach zachowujemy ciszę, raz można złamać ten zakaz i sprawdzić jakie cuda wyczynia górskie echo. Zaskoczone miny dzieci są bezcenne.

Schronisko widoczne w dole, ale my schodzimy do podnóża polany do rozejścia szlaków i dopiero tu skręcamy w lewo w stronę Bacówki, której zalety możecie poznać w naszym reportażu. Razem z Bacówką na Krawcowym Wierchu, stanowiącym bliźniaczy obiekt w naszych Beskidach oraz z Bacówką na Maciejowej (Gorce) i Bacówką pod Wierchomlą (Beskid Sądecki) należy ona do "Klubu Bacówkarza".
Poniżej schroniska dostępne jest świetnie przygotowane miejsce na ognisko.  
Możemy rozkoszować się przez dłuższy czas odpoczynkiem i sielanką, a może uda nam się trafić na owce, które mają bacówkę widoczną nieopodal.
Dla tych, którzy nie lubią zbytdługo odpoczywać proponujemy zdobycie Rycerzowej Wielkiej. Ze schroniska prowadzi na nią czerwony szlak, a do szczytu jest raptem 700 m, około 15-20 minut.

Teraz rozpoczynamy drogę powrotną i będziemy wędrować kilkoma szlakami więc warto zachować uwagę. Rozpoczynamy szlakiem żółtym w stronę Soblówki i po 900 m dochodzimy do Skrzadnity (dołacza szlak zielony), do dolnej części Hali Rycerzowa, którą możemy teraz podziwiać z dołu.

Następnie łagodnie schodzimy za znakami zielonym i żółtym, aż do rozwidlenia po ok. 1,5 km. Żółty skręca w prawo do Soblówki, a my kontynuujemy marsz szlakiem zielonym przez szczyt Wiertalówki.

Ze wzniesienia schodzimy początkowo łagodnie, później kilkaset metrów stromo na przełęcz Kotarz. Z przełęczy skręcamy w lewo na szlak niebieski i brzegiem wąwozu dochodzimy po ok. 40 minutach do potoku Danielka, który przekraczamy już po kamieniach i drogą w prawo dochodzimy do punktu naszego wyjścia.         

Cała wycieczka ma długość 8,2 km z przewyższeniem 460 m, a jej przejście zajmuje około 3 godzin bez odpoczynku. Z dziećmi i spokojnym spacerem stanowi świetną, relaksującą trasę. My przeszliśmy ją wielokrotnie i polecamy ją każdemu bez względu na stopień zaawansowania górskiego.

Poniżej profil całej trasy oraz link do mapy online.






Trasa przez: Bacówka PTTK Na Rycerzowej | mapa-turystyczna.pl

Zdjęcia: Grzegorz Jagosz

Udostępnij Drukuj E-mail