Bez komentarzy

Program Owca Plus stwarza warunki do prowadzenia wypasu owiec na górskich łąkach, polach i halach. Beskidzki Szlak Bacówek Programu Owca Plus Dofinansowano z budżetu Samorządu Województwa Śląskiego. Dzisiaj prezentujemy bacówki zamieszczone na  Beskidzkim Szlaku Bacówek w Beskidzie Żywieckim.


Hala Boracza (860 m n.p.m.) Żabnica


Adam Gruszka został bacą, kiedy nikt już nie chciał hodować owiec, a ostatnie stado wypasane przez bacę Strzałkę na Prusowie wraz z ostatnim łossodem przestało istnieć. Był rok 2001. Wnuk bacy Andrzeja Krzusa postanowił, że nie dopuści do zaginięcia tradycji swoich przodków. Nabył owce i ogłosił we wsi, że teraz on będzie kultywował to starodawne zajęcie. Zaczął najpierw wypasać na Hali Boraczej, potem na Prusowie, Cukiernicy, Suchej Górze, Bucioryskach i na Redykalnej. Dziś wypasa 300 owiec należących do kilku hodowców z Żabnicy i Ciśca. Baca Gruszka należy do pierwszych, którzy otrzymali unijny certyfikat potwierdzający prawo wyrobu oscypka, redykołki i bryndzy. Jego produkty należą do najlepszych na Żywiecczyźnie. Wędrując po Halach Beskidu Żywieckiego warto odwiedzić jego bacówkę.


U Boru Jeleśnia


Bacówka znajduje się w Jeleśni u Borów. Bacuje tam Piotr Chrząszcz z Beskidka w Koszarawie. Wypasa on okoliczne pastwiska. Wędrując po górach ze swoim kierdelem, dociera na odległe Klekociny, Halę Kamińskiego, Kubulkową, Janoszkową i Beskidek. Jako jedyny w gminie posiada certyfikat na wyrób oscypka i redykołek. Tu pod borami ciągnącymi się między Jeleśnią a Sopotnią, na rozległych pastwiskach w porze letniej wypasanych jest około 350 owiec. Wyrabiane są owcze sery, które cieszą się wielkim zainteresowaniem, gdyż powstają w 100% z mleka owczego. Przychodzą wycieczki zobaczyć odchodzące już w przeszłość gospodarstwo pasterskie. Wiosną, podobnie jak w innych bacówkach, organizowane jest mieszanie owiec. Gospodarze z okolicznych wsi przyprowadzają owce, aby pod czujnym okiem bacy pasły się tutaj, aż do pierwszych śniegów.


Watówki Krzyżówki Gmina Jeleśnia


Były czasy, kiedy Beskidy tętniły życiem. Na polanach i halach górskich pasły się tysiące owiec, kóz i krów. Wśród leśnej ciszy rozlegał się głos trombit i fujarek pasterskich. Topory we wprawnych rękach górali waliły lasy, by wyrwać puszczy kawałek lasu pod uprawę. Dziś mało jest w żywieckich górach stad owiec, mało baców i juhasów, a polany i hale, przy wyrabianiu których wylano wiele potu, powoli zarastają lasem i nie jest wykluczone, że wkrótce osiągną one stan pierwotny. Potrzeba wypasu owiec. Gospodarka szałasznicza stanowiła kiedyś podstawę bytu górali. Obecność owiec na halach Beskidów była przez wieki czymś naturalnym. Nie zdawano sobie sprawy z jej ekologicznego aspektu, który ujawnił się w ostatnich latach, kiedy owiec na halach zabrakło. Okazało się, że owce wypasające się na górskich halach są niezbędne dla ich przetrwania.

 

Przy granicy Glinne 809 m n.p.m. Korbielów Gmina Jeleśnia


To najbardziej znana bacówka w rejonie Korbielowa położona przy samej granicy ze Słowacją. To tutaj na polanie odbywa się od kilkunastu lat wiosenny Redyk w Korbielowie. Miejsce traktowane jest przez baców jako tzw. "spodki", czyli tereny wypasane przez owce przed właściwym wyruszeniem na hale położone wysoko w górach. W XV w., kiedy w dolinie Soły i Koszarawy królowała puszcza karpacka, a dziewicze lasy nie były jeszcze tknięte ręką ludzką pojawili się Wołosi. To im zawdzięczamy zagospodarowanie wyższych partii żywieckich gór, powstanie polan i hal, wsi tzw. "zarębnych", organizacji życia pasterskiego, technologii przerobu mleka owczego, szerokiego wykorzystania i przerobu owczej wełny i wytworzenia w ciągu wieków swoistej kultury pasterskiej. Bogata gatunkowo flora łąk, pastwisk i hal to efekt tradycyjnego ekstensywnego wypasu. Dziś tylko dzięki owcom możemy w dalszym ciągu podziwiać kobierce kwiatów i ziół. Tam, gdzie nie ma już wypasu, ziemia jałowieje i porasta krzakami a następnie lasem. Spotkać tu można gatunki storczyków, mieczyka dachówkowatego, dziewięćsiła będącego symbolem góralskiej kultury.


Królowa Soblówka Gmina Ujsoły


Położona powyżej potoku Cicha, który swój początek bierze ze źródeł pod granicą ze Słowacją spod Przełęczy Przysłop. U podnóża Wielkiej Rycerzowej. Tereny znane już w XV wieku, gdyż tędy przebiegał szlak handlowy do Wiednia prowadzący przez Przełęcz Przysłop, Starą Bystricę i Żylinę. Wieś została założona przez pasterzy wołoskich, którzy wędrując ze swoimi stadami owiec i kóz łukiem Karpat, znaleźli tutaj dogodne warunki do osiedlenia. Świadczy o tym nazewnictwo miejscowych szczytów górskich takich jak: Kotarz, Kikula, Beskid, Jaworzyna, Upłaz, Solisko czy Muńcuł. Miejscowa ludność mająca świadomość spadkobierców bogatej kultury wołoskiej, przywiązuje dużą wagę do kultywowania i pielęgnowania zwyczajów i obrzędów pasterskich.

Bacuje tu podhalański baca z Ratułowa.

 

źródło i zdjęcie: http://www.owcaplusbacowki.pl

 

Udostępnij Drukuj E-mail